sobota, 14 lutego 2015

Walentynki

Dzień zakochanych - święto znane chyba każdemu na tym świecie. Chłopcy i dziewczyny biegają z kwiatami i prezentami dla swoich drugich połówek. Zapewne wszelkie kina i restauracje maja dziś zatrzęsienie zakochańców ;) Trudno się dziwić, gdyż zostały bardzo spopularyzowane i bardziej skomercjalizowane niż kiedyś. Ale ja nie o tym. 

piątek, 23 stycznia 2015

Załatwiły mnie spodnie

Tak tak, załatwiły mnie spodnie. Obcisłe spodnie. Kto by się spodziewał, co? No, ale może odrobinę wyjaśnię, tylko miejcie na to poprawkę, bo to wiedza z Google. Sama również mam ograniczone zaufanie do tego co napiszę za chwilę ;)

poniedziałek, 6 października 2014

Zmarła na raka

Jak wiadomo ostatnio, bo wczoraj, zmarła na raka aktorka Anna Przybylska. Współczuję ogromnie rodzinie i przyjaciołom, bo strata kogoś bliskiego jest okropna, no ale ludzie, nie zesrajcie się tym! Wszędzie widzę tylko wirtualne znicze [*] i żale, o jaka to ona biedna bo umarła. Boże, umarła to umarła. Każdy kiedyś umrze, a to, że była aktorką wcale nie robi z jej śmierci czegoś wyjątkowego. CODZIENNIE ktoś umiera na raka i jakoś nikt o tym nie mówi. CODZIENNIE z tego świata odchodzi czyjaś matka, żona, córka, siostra, babcia i odpowiednio do płci ojciec, mąż, syn, brat, dziadek. Często są to dzieci. MAŁE  DZIECI. Po co roztrząsać czyjąś śmierć? By być trendy, bo udostępniłam udostępniony milion razy link ze zdjęciem i oświadczeniem manager? Bo jak udostępnię to dostanę lajki? No proszę was! Gdybyście chociaż byli jej wielkim fanami i widzieli każdy film, czy występ, to rozumiem, ale większość z Was kojarzy ją tylko z kilku filmów i reklam, tak jak ja. Więcej szczerości, a mniej obłudy, bo dziś już nie pamiętacie, że zmarła Anna Przybylska, dopóki media tego nie przypomną, lub kolejny wpis gdzieś w sieci. Ja nie mam zamiaru wpaść w ten owczy pęd. Możecie mnie zlinczować za ten wpis, bo pewnie wiele osób pomyśli, że jestem bezduszna i bez serca, skoro nie wstawiłam nigdzie wirtualnego znicza i wypisuję takie rzeczy, ale nie mam zamiaru. Sorry.
Pamiętajcie, że żałobę ma się w sercu, nie na tablicy facebooka lub innego portalu.




Pisała Welonka